INTYMNOŚĆ
GRANICA
Coś rwało się od początku
a równocześnie lgnęło rozpaczliwie do całości.
Wiadomo było, że bez decyzji taki stan nie przetrwa.
…………………………………………………………..
Pojawił się świt nad rozlewiskiem…
a równocześnie lgnęło rozpaczliwie do całości.
Wiadomo było, że bez decyzji taki stan nie przetrwa.
…………………………………………………………..
Pojawił się świt nad rozlewiskiem…
LISTY DO PANA BOGA
Drogi Boże!
Dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni-pogoda słoneczna i ciepła. Słońce jest jednak zbyt jaskrawe i wszystko ma ostre cienie, taką szczególną wyrazistość. Czasami mam takie, wrażenie, że ta ostrość jest zbyt dosłowna.
Sobota-dzień pracowity i pełen wrażeń.
Idę…
Dzisiaj jest pierwszy dzień jesieni-pogoda słoneczna i ciepła. Słońce jest jednak zbyt jaskrawe i wszystko ma ostre cienie, taką szczególną wyrazistość. Czasami mam takie, wrażenie, że ta ostrość jest zbyt dosłowna.
Sobota-dzień pracowity i pełen wrażeń.
Idę…
Lutowy sen
Noc ogarnęła pokój wraz ze śpiącymi. Miejsce było znane.
Biel pościeli wyraźnie wybijała się w mroku.
Mimo nocy cały pokój był skąpany w poświacie.
Zobaczyła jak od drzwi przesuwa się czerwona plama. Wprawdzie była oddalona a jednak wzbudzała…
Biel pościeli wyraźnie wybijała się w mroku.
Mimo nocy cały pokój był skąpany w poświacie.
Zobaczyła jak od drzwi przesuwa się czerwona plama. Wprawdzie była oddalona a jednak wzbudzała…
XXX
Ciemność otoczyła przygasające ognisko.
Żar tlił się przybierając wygląd miasta widzianego z góry nocą.
Światełka migały zmieniając co chwila położenie.
Czuło się pulsujący oddech wielkiej metropolii.
Oczy zapatrzonych odbijały zmieniające się świetlne układy.…
Żar tlił się przybierając wygląd miasta widzianego z góry nocą.
Światełka migały zmieniając co chwila położenie.
Czuło się pulsujący oddech wielkiej metropolii.
Oczy zapatrzonych odbijały zmieniające się świetlne układy.…
IMPRESJA JESIENNA
Droga. Jest ona bardziej w pamięci. Wokół wirują żółte płatki, liście, skrzące się fragmenty kory i mchu. Dół obrazu pomieszał się z górą. W dole jest żółto – złoto a w górze ciemna plątanina gałęzi –…
MIEJSCE W MOJEJ PAMIĘCI
DZIECIŃSTWO
Dom mego dzieciństwa w Białymstoku na ulicy Mickiewicza jeszcze stoi. Nie ma w nim jednak ludzi których pamiętam, ani ogródka, drzew, płotu i świata widzianego czy raczej przeczuwanego, który poza ogrodzeniem wydawał się tajemnicą.
Urodziłam się z ogromnego pragnienia mego ojca…
Dom mego dzieciństwa w Białymstoku na ulicy Mickiewicza jeszcze stoi. Nie ma w nim jednak ludzi których pamiętam, ani ogródka, drzew, płotu i świata widzianego czy raczej przeczuwanego, który poza ogrodzeniem wydawał się tajemnicą.
Urodziłam się z ogromnego pragnienia mego ojca…
WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ
…Kocham pływanie.
Pływać mogę wszędzie tam gdzie czysta woda. Woda śni mi się często.
Głębokość nie przeraża mnie, dopóki nie zanurkuję bo wejście w jej mrok może być moim ostatnim tchnieniem.
Głębia zaciekawia mnie i intryguje. To specyficzny rodzaj hazardu.…
Pływać mogę wszędzie tam gdzie czysta woda. Woda śni mi się często.
Głębokość nie przeraża mnie, dopóki nie zanurkuję bo wejście w jej mrok może być moim ostatnim tchnieniem.
Głębia zaciekawia mnie i intryguje. To specyficzny rodzaj hazardu.…
CAŁUN
To była ogromna przestrzeń z intensywnymi barwami.
Przeważała jednak świetlista czerwień a w niej duża falująca chusta.
Była delikatna i piękna, Jej kolor granatu kontrastował z otoczeniem.
Zobaczyła jak powoli spływa na nią i przylega do ciała pozostawiając tylko widoczną twarz.
Wyglądała jak okryta…
Przeważała jednak świetlista czerwień a w niej duża falująca chusta.
Była delikatna i piękna, Jej kolor granatu kontrastował z otoczeniem.
Zobaczyła jak powoli spływa na nią i przylega do ciała pozostawiając tylko widoczną twarz.
Wyglądała jak okryta…
POWIEW
Stał zdumiony.
Miał poczucie, jakby coś utracił, bo przez chwilę musnęły go skrzydła anioła i pozostawiły smugę światła.
Została tęsknota ze śladem bezimiennym.
Miał poczucie, jakby coś utracił, bo przez chwilę musnęły go skrzydła anioła i pozostawiły smugę światła.
Została tęsknota ze śladem bezimiennym.
WĘDRÓWKA
Szła po szczytach gór. Jednak okazywało się, że ponad nią pojawiają się kolejne.
Te którymi szła, były wystarczająco wysokie.
Panował wszechogarniający chłód.
Biel zalegała wokół.
Nie wiadomo było, czy to śnieg czy kolor skał.…
Te którymi szła, były wystarczająco wysokie.
Panował wszechogarniający chłód.
Biel zalegała wokół.
Nie wiadomo było, czy to śnieg czy kolor skał.…
BŁĘKITY
Zobaczyła własne marzenia, przestrzeń i rytm płynącej krwi.
No jak to? Teraz?
Głęboko pojawiła się tkliwość bolesna.
Myśl przeniosła ją w inny krajobraz.
Otoczył ją błękit podobny do snu, jakaś postać otuliła ją. Zjednoczyli się z tym błękitem i popłynęli w nieznaną przestrzeń.…
No jak to? Teraz?
Głęboko pojawiła się tkliwość bolesna.
Myśl przeniosła ją w inny krajobraz.
Otoczył ją błękit podobny do snu, jakaś postać otuliła ją. Zjednoczyli się z tym błękitem i popłynęli w nieznaną przestrzeń.…
Portale
Była to świetlista przestrzeń z licznymi drzwiami.
Każde z nich otwierały inną drogę.
Musiałam wybrać jedne z nich, nie wiedząc, co jest za nimi.
Otworzyłam drzwi i weszłam.
Światło oślepiło mnie, ale tylko na chwilę.…
Każde z nich otwierały inną drogę.
Musiałam wybrać jedne z nich, nie wiedząc, co jest za nimi.
Otworzyłam drzwi i weszłam.
Światło oślepiło mnie, ale tylko na chwilę.…
LISTY DO PANA BOGA (5 czerwca do 1 listopada 2007r.)
Drogi Boże! Siedziałam w gronie ludzi i słuchałam rozmowy, czasami włączałam się do niej. Rozmowa była niby zwyczajna ale z pozoru. Sięgała bowiem głębi filozoficznej by za chwilę zaatakować banałem.
Można było zauważyć, że osoby rozmawiające poruszały się dwutorowo.…
Można było zauważyć, że osoby rozmawiające poruszały się dwutorowo.…
LISTY DO PANA BOGA (od 10 czerwca do 1 października 2006)
Drogi Boże! Wędruję po lesie i nie mogę napatrzeć się i nasłuchać czym żyje las. Stałam nad stawami a żabi koncert zagłuszał nawet świergot ptasi. Jest wspaniale. Twój świat jest piękny. Gorzej wychodzi nam życie.
Siedzę w „Spodkach” na spektaklu…
Siedzę w „Spodkach” na spektaklu…
PYTANIE AGNIESZKI
Jak mam opisać proces, który przebiega w większości poza granicą świadomości?
„Świetlista droga” – obraz został niedawno ukończony.
…Jest letni dzień, na łące w oddali pasą się konie, siadam na skrzyżowaniu dróg. Zamykam oczy, czuję zapach ziół…
„Świetlista droga” – obraz został niedawno ukończony.
…Jest letni dzień, na łące w oddali pasą się konie, siadam na skrzyżowaniu dróg. Zamykam oczy, czuję zapach ziół…
OKNO
OKNO: Ramy zawieszone w ciemności.
Nadeszła noc a z nią rozsypane w przestrzeni osiedle z gasnącymi światłami i rozkołysanymi drzewami od nasilającego się wiatru.
A tam w OKNIE jest inaczej.
Niedomknięta żaluzja obnaża nieokreślone fragmenty. U dołu okna zarys poduszki na wysokim podgłówku.…
Nadeszła noc a z nią rozsypane w przestrzeni osiedle z gasnącymi światłami i rozkołysanymi drzewami od nasilającego się wiatru.
A tam w OKNIE jest inaczej.
Niedomknięta żaluzja obnaża nieokreślone fragmenty. U dołu okna zarys poduszki na wysokim podgłówku.…
DROGA
To była rozległa łąka pełna kwiatów i traw. Ruszyła przed siebie. Nie mogła napatrzeć się na mieniące się w słońcu kwiaty.
Po dłuższej chwili poczuła, że się powoli zapada. Nie wszystkie kroki trafiały na stabilną kępę, jednak posuwała się, ignorując…
Po dłuższej chwili poczuła, że się powoli zapada. Nie wszystkie kroki trafiały na stabilną kępę, jednak posuwała się, ignorując…
IMPRESJE
Mienił się, roziskrzał i tumanił kolorami
Rzeczywiste obrazy porozrywała mgła
Nic nie pasowało do niczego
Szłam po krainie snu
Nie znałam drogi ani celu…
Rzeczywiste obrazy porozrywała mgła
Nic nie pasowało do niczego
Szłam po krainie snu
Nie znałam drogi ani celu…
SNY
Pomieszczenie było zatłoczone przeróżnymi przedmiotami. Przypominało kulisy teatru. Panował tu ruch. Ktoś coś przenosił, coś przesuwał. Parawany, zasłony i kotary mieszały się ze stertą sukien, kapeluszy i wszelkich ubrań. Z ciemnych zakamarków garderoby wyłaniały się…